Nikt nie lubi jak mu się coś sprzedaje…
Wszędzie słyszymy o tym, że mało, kto potrafi i lubi sprzedawać, ale znowu każdy lubi kupowanie. Ja bym poszedł jeszcze dalej i powiem, że nikt nie lubi jak mu się coś sprzedaje, ale każdy uwielbia kupować.
Zastanówmy się jak z tym jest.
Kiedyś słyszałem rozmowę kierownika salonu samochodowego z pracownikiem – „ Nie możesz pozwolić, aby klient wyszedł z naszego salonu dopóki nie zdecyduje się na jazdę próbna. Jeśli przekonasz go, aby przejechał się samochodem, którego wcześniej oglądał szansa na to, że go kupi wzrośnie kilkakrotnie”
To zdarzenie obrazuje, jakie metody stosowane są przez wybitnych handlowców.
Nie sprzedają oni cech i danych technicznych tego samochodu tylko emocje, które doświadcza potencjalny klient na próbnej przejażdżce.
To, że poczuł on przyspieszenie 200 konnego silnika, stabilność prowadzenia auta na zakrętach dzięki systemowi kontroli trakcji, wygodę nowoczesnych foteli czy też orzeźwiający chłód dzięki klimatyzacji powoduje, że dokonuje on zakupu na podstawie emocjonalnych korzyści. Kupił on korzyści, zalety i… wpis został przeniesiony TUTAJ















Trudno sie z tym niezgodzić – jest normalnym, że jak chcemy kupić nawet zupełnie nam nieprzydatny towar to wszystko jest w porządku ale już jeśli ktoś chce nam sprzedać choćby lepsze czy po prostu inne kosmetyki czy cokolwiek innego czego i tak używamy uruchamia sie w nas wewnętrzny opór.
Czujemy, że musimy dfowieść siły wewnetrznego autorytetu:
“To ja i tylko ja wiem co jest najlepsze inikt mi nie będzie mówił inaczej !”
Zazwyczaj dochodzi do konfliktu rozmówców i w efekcie zerwania dialogu. Tylko wytrawni sprzedawcy potrafią odwrócic ten trend sprawiając, że klient myśli, że sam wpadł na pomysł, że coś jest dla niego lepsze. I to ci właśnie sprzedawcy odnoszą najlepsze efekty.
Tak Piotrze psychika człowieka jest tak skonstruowana jak piszesz. Większość ludzi z natury jest tzw. “ważniakami” i nie lubią jak ktoś im coś sugeruje, wolą podejmować decyzje (jak im się wydaje) z własnej woli.
Panie Stanisławie,
piszę z nadzieją, że jeszcze Pan odczyta ten wpis.
Przeczytałem już kilka Pańskich artykułów i szczególnie zaciekawiły mnie te o MLM.
Czy sam Pan działa w takiej strukturze?
Oczywiście Panie Chris, działam w MLM do wielu lat i nie przewiduje, aby się coś w tym temacie mogło dla mnie zmienić.
W czym mógłbym Panu pomóc?